Szkoła staje się antypolska, antyzdrowotna i antyrodzinna, a jutro (14.06) w Warszawie będzie można się temu symbolicznie przeciwstawić - to uzasadnienie dla protestu, do udziału w którym zachęca PiS w Chojnicach. Według działaczy tej partii, resort pod wodzą minister Barbary Nowackiej m.in. indoktrynuje dzieci i młodzież, ruguje z programów nauczania tożsamość narodową i polskie tradycje, redukuje spis lektur i nie uczy historycznych faktów, choćby w sprawie odpowiedzialności za skutki II wojny światowej. Poza tym, na co zwraca uwagę poseł Aleksander Mrówczyński, wszystkie te zmiany wprowadza tylnymi drzwiami.
Edukacja zdrowotna, a także 26 Kompas Jutra, to wszystko wchodzi za pomocą rozporządzenia, nie ustawy. A dlaczego? Bo pan prezydent zawetował i powiem wprost, dzięki Bogu, że mamy prezydenta Nawrockiego. W przeciwnym wypadku wszystko szłoby bardzo gładko, mimo protestu rodziców, nauczycieli.
Na protest z Chojnic, z listą postulatów, wybiera się m.in. Piotr Pawlicki.
Ręce precz od naszych dzieci i młodzieży, ręce precz od naszych szkół. Dość degradacji finansowej nauczycieli, dość niszczenia naszych polskich tradycji. Dość seksualizacji w ramach tak zwane edukacji zdrowotnej, wprowadzania ideologii gender, tranzycji i LGBT-zacji.
Jutrzejsza manifestacja w Warszawie odbędzie się pod hasłem "Dobra szkoła, silna Polska" i rozpocznie o godz. 12.00.














